Rewolucja Rożawy i demokratyczny konfederalizm na tle sytuacji na Bliskim Wschodzie Cz. 2: Demokratyczna Federacja Północnej Syrii

Demokratyczna Federacja Północnej Syrii to oficjalna nazwa projektu radykalnej demokracji w Rożawie. Pod tym szyldem funkcjonuje od grudnia 2016 roku. Wcześniej w użyciu była nazwa Demokratyczna Federacja Rożawy – Północnej Syrii.  Zmiana miała podkreślić multietniczny charakter tego projektu poprzez rezygnację z kurdyjskiej nazwy regionu. Chciano też dobitnie podkreślić, że celem ruchu ocalanowskiego nie jest oderwanie…

Rewolucja Rożawy i demokratyczny konfederalizm na tle sytuacji na Bliskim Wschodzie. Cz. 1: Zarys sytuacji

Na Bliskim Wschodzie, czyli w regionie znanym z konserwatyzmu, mimo toczącego się wokół konfliktu, zdominowanego przez skrajnych fanatyków religijnych, powstaje współczesna utopia oparta na demokracji bezpośredniej, prawach mniejszości, swobodzie wyznania (lub jego braku), równouprawnieniu płci, humanizmie, spółdzielczości i ekologii.

Poradnik: Mały konspirator

Mimo upływu lat i zmian technologicznych podstawowe zasady wciąż pozostają niezmienne, więc warto się uczyć na doświadczeniu poprzednich pokoleń, bo było ono często okupione krwią.

OPINIE: Co to jest anarchizm

Są dwa podejściach do wolności, niemiecko-ruskie to „wolność do”, czyli, że coś nam wolno, ale oznacza to, że nie wolno nam NIC, na co nie wyraziła zgody władza i jest to zakazane. W ujęciu anglosaskim (czy staropolskim) dominuje „wolność od”, a więc, że władzy czegoś w stosunku do nas nie wolno (np. zabijać, więzić czy zabierać nam czegoś bez wyroku sądu, brać danin bez zgody parlamentu, narzucać wiary siłą etc.), ale WSZYSTKO, czego nam nie zakazano, jest dopuszczalne.

IDEE: Anarchistyczny przewodnik po współczesnej filozofii politycznej – Część 1. Równość

Rozważania nad równością w oderwaniu od innych wartości, jak solidarność (braterstwo) oraz cnota, zaufanie czy wolność mogą jedynie prowadzić na prawo, do komór gazowych lub na lewo, do gułagu. Tylko podejście do nierówności, jako elementu systemu pozwala nam uniknąć pułapki równania wszystkich o głowę. Dlatego dla anarchizmu walka z nierównością – w przeciwieństwie do lewicy – nie jest celem samym w sobie, ale powodem podjęcia walki z władzą, z państwem.

OPINIE: Nowa Skłodowska

Twórzmy gazety, które ludzie będą chcieli czytać i edukujmy ich przy okazji. Przemycajmy mniej lub bardziej jawnie idee anarchizmu. Stwórzmy naszego WIRUSA IDEI. Naśladowanie w formie i działaniu dzisiaj prasy z czasów podziemia to głupota i marnotrawstwo energii oraz środków. No chyba, że chodzi, aby pisać dla siebie o sobie.

IDEE: Anarchizm wg. M10

(…) dla mnie wolność wiąże się z odpowiedzialnością (za siebie, za innych, tych słabych i za planetę = solidarność). Im większa wolność tym większa odpowiedzialność. Ona musi jednak wynikać z pobudek moralnych, ale też praktycznych. Życie we wspólnocie, a jesteśmy zwierzętami stadnymi, wymaga kompromisów, te jednak muszą być zawierane przez ludzi wolnych i świadomych, a nie trybiki jakiegoś kolektywu.

IDEE: A co z własnością?

Jeśli nie własność, to co? Czy każdy może wziąć sobie co zechce? Nie! Prowadziłoby to do wojny wszystkich ze wszystkimi o wszystko. Musi być jakaś sprawiedliwa, uznana społecznie forma posiadania.

IDEE: Rzecz o światopoglądzie czy też programie RSA

W podobnym duchu ponad 33 lata temu napisaliśmy, że: każdy człowiek ma prawo nie tylko kultywować, lecz również tworzyć własną kulturę, religię, światopogląd, własny etos życia. By to prawo urzeczywistnić, by móc błądzić na własną odpowiedzialność, by móc odnaleźć właściwą nam drogę – trzeba usunąć przymus państwa

IDEE: Heglowski koniec historii – dziecięca choroba anarchizmu

Współczesny anarchizm musi także uwzględnić fakt, że od połowy XIX wieku wiemy dużo więcej o psychologi społecznej, indywidualnych procesach poznawczych, wpływie socjalizacji i uwarunkowań genetycznych, roli wzorów kultury, zachowaniach celowych, itp. itd. Ignorowanie tego wszystkiego w imię przywiązania do XIX wiecznych idei jest skrajną głupotą.

OPINIE: Od SIEBIE do SIĘ i z powrotem

Tłum jawi się jako schronienie, tarcza, proteza, przystań i co tam jeszcze sobie wymyślimy chcąc uniknąć trudu indywidualizacji i praktykowania wolności, uosabiania osobliwości własnej osoby. Tłum jest nieprawdą, jak powiada Søren KIERKEGAARD, zaprzeczeniem wezwania do rozwijania i utwierdzania swej konkretnej niepowtarzalności. Tłum to bezosobowe i anonimowe Się, w którym indywidua zatracają swą osobliwość.