IDEE: Rzecz o światopoglądzie czy też programie RSA

dnia

J@ny: Rzecz o światopoglądzie czy też programie RSA

Wiosna idzie, więc znów nastąpił wysyp fanów łatwych rozwiązań, czarno-białego obrazu świata, sloganów o @kapie i socjalistycznym anarchizmie, tymczasem świat jest dużo bardziej złożony. Padają pytania – od tych, nieco bardziej dociekliwych – jaką orientację anarchizmu prezentuje(my) RSA?

Odpowiem (tu każdy mówi sam za siebie, nie ma żadnego MY – J@NY), że każdą (albo żadną – na jedno wychodzi)! Tego typu pytania są zupełnie nieistotne, skoro tutaj i teraz nie ma szansy na realizację którakolwiek z nich, więc nie ma znaczenie nasze wyznanie wiary, nie możemy stwierdzić bowiem, jak ma się to do świata i do innych wyznań. Osobiście marzyło mi się przejście od samorządu pracowniczego do spółdzielczości, odrzucam własność na rzecz użytkowania opartego o pracę, ale… dopuszczam wszystkie inne drogi w ramach szeroko pojętego anarchizmu, ba – wszystkie drogi – także te obrzydliwe z lewa i prawa.

Podkreślam, nie wiemy, co się w życiu sprawdzi (a to jest najważniejsze kryterium wyboru) i co komu pasuje (widać np., że ludzie radzący sobie są fanami rynku a zagubieni potrzebują wodza, który poprowadzi ich ze rączkę i nada ich życiu wymyślony ład, dorobi mu sens).

Problemem jest monopol państwa na organizację naszego życia. I nie ma tu znaczenia, czy monopol na decydowanie o tym ma jakiś kacyk, czy partia wybrana raz na cztery lata przez 40% z 40% uprawnionych – dla całej reszty skutek jest ten sam, ludzie nie mogą żyć po swojemu. Odrzucamy to, tak jak Sarmaci odrzucali narzucanie innym, w co mają wierzyć – nie jestem królem waszych sumień, mawiał Zygmunt August – może dziś to samo powinno powiedzieć się o przepisach na życie czy portfelach! Sarmaci mieli wiele myśli godnych uwagi, czego nie przekreśla to, że drobna część szlachty uciskała – tak jak w całej Europie – większą część chłopów. Wolność, równość i braterstwo najliczniejszej szlachty w Europie – 1/5 ludności na ziemiach polskich – demokracja – i to bezpośrednia, gdzie można było odwołać posła, nie uznać jego głosowania, a nie taka lipna jak dziś – parę wieków przed Zachodem, prawo czynnego oporu wobec władzy, która łamie prawa człowieka i obywatela, tolerancja dla innych dróg poszukiwania prawdy, potem filozofia czynu (człowiek odpowiadając na wyzwanie świata sam wybiera odpowiedź i ją urzeczywistnia, dzięki czemu to on – a nie bóg, prawa natury, walka klas czy ras – tworzy świat) – są to rzeczy, które warto kontynuować, bez względu na panujący system społeczno-ekonomiczny.

W podobnym duchu ponad 33 lata temu napisaliśmy, że: każdy człowiek ma prawo nie tylko kultywować, lecz również tworzyć własną kulturę, religię, światopogląd, własny etos życia. By to prawo urzeczywistnić, by móc błądzić na własną odpowiedzialność, by móc odnaleźć właściwą nam drogę – trzeba usunąć przymus państwa, jego monopol na organizację życia społecznego, pracy i poszukiwania prawdy (nie ma znaczenia, co chcemy robić, ani co narzuca państwo, nawet dobra rzecz pod przymusem staje się swoim przeciwieństwem).

Dlatego nie ma znaczenia, w jaki anarchizm wierzy każdy z nas, liczy się walka z przymusem państwa (a nie wspieranie go, gdy nam to pasuje). Pierwszym krokiem ku temu mogłaby być walka o tzw. neutralność prawa, czyli o nie wtrącanie się państwa z jego regulacjami tam, gdzie nie ma w społeczeństwie jednoznacznej opinii, jak w/s pornografii, przymusu szkolnego, aborcji, obligatoryjnych ubezpieczeń, eutanazji, małżeństw homoseksualnych, narkotyków, głoszenia idei rasistowskich, obrazy uczuć religijnych czy czego tam jeszcze. Jeśli powstałby szeroki ruch walczący o wyłączenie przymusy w tych dziedzinach, można by to z czasem rozszerzyć na organizację życia społecznego, pracy i poszukiwania prawdy w ogóle.

Tymczasem dziś coraz więcej tych, co myślą, że wiedzą lepiej, coraz bardziej narasta obsesja, by swe jedynie/słuszne wizje narzucać innym przy pomocy przymusu państwowego – o ile można to jeszcze zrozumieć wśród wyznawców PO/PiS-u, którzy liczą na wygraną w wyborach, o tyle w środowiskach niszowych jest to co najmniej dziwne, a w wolnościowych wiara w jedyną słuszność tego czy innego wyznania wiary jest rzeczą haniebną!

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s