OPINIE: Od SIEBIE do SIĘ i z powrotem

Tłum jawi się jako schronienie, tarcza, proteza, przystań i co tam jeszcze sobie wymyślimy chcąc uniknąć trudu indywidualizacji i praktykowania wolności, uosabiania osobliwości własnej osoby. Tłum jest nieprawdą, jak powiada Søren KIERKEGAARD, zaprzeczeniem wezwania do rozwijania i utwierdzania swej konkretnej niepowtarzalności. Tłum to bezosobowe i anonimowe Się, w którym indywidua zatracają swą osobliwość.

Reklamy